ŁADOWANIE


Chodź, opowiem Ci moją historię…

Pierwszy reportaż fotograficzny zrobiłem z uroczystości kościelnej jako dwunastolatek. Babcia śmiała się wtedy ze mnie, że będę fotografem. Miała rację, bo od tamtego momentu wszystko się zaczęło…

Byłem samoukiem, działałem na wyczucie. Po dołączeniu do Zamojskiego Towarzystwa Fotograficznego zacząłem zwracać uwagę na techniczne aspekty robienia zdjęć. Później zapisałem się też do szkoły fotograficznej w Rzeszowie.

Wracałem w nocy z zajęć. W głośnikach moje ulubione piosenki. To właśnie wtedy poczułem, by zająć się fotografią profesjonalnie i zacząć z niej żyć. Bo fotografią żyłem już od dawna.

Pierwsze sesje motoryzacyjne, portretowe i ślubne były festiwalem błędów. Wkraczając na tę ścieżkę, byłem zupełnie innym człowiekiem. Siedem lat pracy nad zdjęciami to niesamowity proces przeobrażenia nie tylko mnie jako fotografa, lecz także jako osoby.

Mój styl ukształtowało przede wszystkim poprawianie swoich niedoskonałości i szukanie siebie. Ostatnio mocno zainspirowałem się tym, co z dziedziny fotografii dzieje się w Stanach. Filmowa kolorystyka i stylizowanie zdjęć na kadry z filmów to coś, co bardzo przypadło mi do gustu. Fascynuję się też ilością treści i uczuć, jakie znajdują się we włoskiej ślubnej branży fotograficznej. Uwielbiam kreować światłem.

A poza fotografią…

Studiuję psychologię biznesu oraz zarządzanie zasobami ludzkimi. Spełniam się również w roli kierowcy i podróżnika amatora.

Ciekawostki? W tym roku odkryłem ramen. Nigdy nie jadłem sushi. Chciałbym zostać fotoradarem jak dorosnę. Moją miłością jest motoryzacja! Uwielbiam miejsca zapomniane przez czas.

PODI Fotografia - Fotograf na Twój Ślub!

+48 697 004 188